O nas

Kim jest ta od hamaka?

Rowerem, autostopem, pieszo, czasem kajakiem. W spódnicy – bo dlaczego nie? Gotuję na palniku albo przy ognisku, rzadko zobaczyć mnie można w restauracji, prawie nigdy w hotelu. Lubię podróżować prosto i lekko, ale nie po to, żeby się umartwiać. Wygoda ma dla mnie sens, jeśli mieści się w plecaku lub sakwach.

Planuję trasy, ale nie trzymam się ich kurczowo. Jeśli rower padnie, pada deszcz albo nagle okazuje się, że tuż obok jest coś, co warto zobaczyć – zmieniam plany bez żalu. Nie chodzi mi o zaliczanie kilometrów ani o bicie rekordów. Chcę mieć czas, żeby zachwycić się miejscem, pogadać z ludźmi (tymi spotykanymi po drodze i towarzyszami podróży) albo po prostu posiedzieć w ciszy i patrzeć, jak zmienia się światło w lesie.

Nie znajdziesz u mnie porad, jak zwiedzić Londyn w trzy dni ani gdzie jest największe muzeum motoryzacji. Znajdziesz za to pomysły na to, gdzie uciec od zgiełku, jak zwolnić i jak wycisnąć maksimum z prostych rzeczy: wiatru na twarzy, zapachu lasu, smaku herbaty zrobionej z darów lasu. Taniej też się nie da, bo jestem z Poznania.

Piszę tu ja, ale ten blog nie jest tylko mój. Znajdziesz tu też relacje mojego brata i jego żony, którzy podróżują trochę inaczej. Oni sami o sobie opowiedzą niżej, a ja zostaję przy swoim – blisko natury, trochę dziko, trochę z przymrużeniem oka.

Kobieta w czarnej koszulce i z plecakiem na plecach siedząca na trawie i zrywająca kwiat.

Oraz rodzinka z bagażnikiem pełnym pomysłów

Najczęściej tych dwoje w samochodzie – zwykle z namiotem w bagażniku, czasem z rowerami przypiętymi z tyłu, a od niedawna także z małą pasażerką na tylnym siedzeniu. Samochód daje nam wolność dotarcia wszędzie, gdzie chcemy, ale nogi i dwa kółka prowadzą w miejsca, gdzie asfalt zdaje się zwijać na noc. Hotele czy hostele też się zdarzają – zwłaszcza, gdy wylądujemy gdzieś dalej – ale najlepiej śpi się pod namiotem, gdy zamiast budzika w telefonie dzień zaczynają ptaki.

Plany? Robimy szkic, żeby wiedzieć, od czego zacząć, ale cała reszta dzieje się po drodze. Zbaczamy, gdy coś nas zaciekawi, zatrzymujemy się, gdy widok woła o postój, a kierunek potrafi zmienić jedna przydrożna tabliczka albo zapach jedzenia z lokalnej knajpki.

W podróży mamy swoje role: ja zwykle prowadzę i ogarniam nawigację, żona jest naszym biurem podróży i intendentem w jednym. A w samochodzie? Zamiast radia – prywatny audiobook: żona potrafi czytać książki albo opisy miejsc tak, że kilometry mijają niepostrzeżenie.

Nie wracamy dwa razy w to samo miejsce, bo świat jest zbyt duży i piękny, żeby powtarzać to, co już znamy. Podróże to dla nas odskocznia od pracy i budowy domu, ale też sposób, by cieszyć się prostymi rzeczami – smakiem herbaty wypitej w plenerze, śmiechem dziecka taplającego się w jeziorze czy ciszą w lesie.

Pisząc tutaj, chcemy pokazać, że przygoda ma wiele twarzy. Czasem opowiemy, jak za pół darmo polecieliśmy na drugi koniec Europy, a czasem – jak rowerem przejechać pół województwa i skrócić trasę przez trawę po kolana.

Zacznij wpisywać wyszukiwane hasło powyżej i naciśnij klawisz Enter, aby wyszukać. Naciśnij ESC, aby anulować.

Przewiń do góry
Przegląd prywatności
Ikonka ciasteczek

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.