Na odwieczne pytanie „morze czy góry” zawsze odpowiadałam: „góry”. Morze mnie nudziło. Poskaczesz przez fale, pospacerujesz po plaży… i tyle. Po dwóch dniach nie wiedziałam, co tam robić. Aż do 2020 roku, kiedy znajomi wyciągnęli mnie na rowerową trasę ze Świnoujścia na Hel. I to było to! Mój ukochany rower + morska bryza = idealne…